Nie ma ?ycia na ksi??ycu 

na ksi??ycu nie ma ?ycia
dawniej ksi??yc co? ukrywa?
dzi? nic nie ma do ukrycia
nie ma ?ycia na ksi??ycu
a na ziemi nie ma szans

nie ma mowy my?li ryba
ziemian nie ma mówi mars 3x

Na ksi??ycu si? nie ?yje
a na ziemi ziemskie troski
nikt nie mieszka na ksi??ycu
morsem nada? pan twardowski
ciekaw jestem gdzie jest e.t.
i co robi dzi? pies ?ajka

Sk?d si? bior? ci kosmici
w dobranockach snach i bajkach 3x

I cho? ufo nie istnieje
to ostatni ju? odlecia?
wci?? rozumek ma oparcie
jeszcze nikt go nie przelecia?
to ju? koniec tej melodii
do?? ju? bzdur tych i dyrdyma?

Wci?? rozumek ma oparcie
jeszcze nikt go nie wydyma? 3x


Dwoje ludzi, kiedy? bliskich 

to co dawniej by?o rajem
teraz nazywaj? piek?em
obwiniaj?c si? nawzajem

Dwie rodziny obok siebie
kiedy? nas?czone zgod?
czyj? kto urazi? dum?
dzisiaj zgodzi? si? nie mog?

Dwa t?umy, kiedy? jeden
z jednej strony barykady
dzi? osobno po dwóch ludzi
chcia?o dobra? si? do w?adzy

Dwa narody jedn? ziemi?
wspólnych przodów i korzenie
swoich bogów maj? za nic
w imi? racji, rz?dz i granic

[refren]
Tylko najwi?ksi potrafi? wyrzec si? zemsty
Tylko najwi?ksi potrafi? wyrzec si?
Potrafi? wyrzec si?
Tylko najwi?ksi
Potrafi? wyrzec si?
Tylko najwi?ksi

To mo?esz by? w?a?nie ty
mo?e ty b?dziesz musia? wybra?
czy si?gn?? po czar z?y
czy g??boki spokój wygra?

To mo?esz by? w?a?nie ty
i pierwszy zatrzyma? to
co krew burzy i podpowiada
nigdy dobro lecz z?o

To mog? by? w?a?nie ja
a gdy to ju? dotrze do mnie
niech moja czujno?? trwa
bym post?powa? przytomnie

To mog? by? w?a?nie ja
gdy przyjdzie czas surowej lekcji
czy b?dzie we mnie do?? si?y
bym nie mówi? g?osem bestii

[refren x2]