Czasem patrz? na detale 

chocia? tego nie chc? wcale
bo to z czasu mnie okrada
a tu ko?czy si? zabawa
detalicznie drobiazgowo
nie wiem czy to znaczy zdrowo
mo?e jestem zbyt ciekawy
patrz?c w ?rodek ka?dej sprawy

Idealnie doskonale
jak zawodowy balet
gdzie nawet najmniejszy palec
wprawia w zachwyt ca?? sal?

Pewnie mog?em to inaczej
zrobi? szybciej bez przesady
now? drog? jednak czasem
lubi? wybra? dla odmiany
detalicznie drobiazgowo
wiem ?e czasem znaczy zdrowo
cho? to z czasu mnie okrada
tu zaczyna si? zabawa

Idealnie doskonale
jak zawodowy balet
gdzie nawet najmniejszy palec
wprawia w zachwyt ca?? sal?





Trac? smak, trac? w?ch, trac? s?uch, trac? wzrok, gubi? krok 

Blednie duch, staje ruch, padam z nóg, gdybym móg?, gdybym móg? [x2]

A zza rozstai, kolejne rozstaje
Ju? t?dy przechodzi?em [x2]

Widz? znak, ale? tak, ale? sk?d, to by? b??d, to by? b??d
Jedno wiem, tu jestem, tu jest ?wiat, tyle lat, tyle lat [x2]

A zza rozstai, kolejne rozstaje
Ju? t?dy przechodzi?em [x2]

I niezmiennie wci?? si? zmienia
Stare szuka zapomnienia
Nowe znów wychodzi z cienia
I niezmiennie wci?? si? zmienia

Jeden cz?owiek to jeden sens
Jeden sens to jeden cud
Jeden cud to jeden wers
Jeden wers to par? nut [x3]

A zza rozstai, kolejne rozstaje
Ju? t?dy przechodzi?em, albo mi si? zdaje...