Czasem patrz? na detale 

chocia? tego nie chc? wcale
bo to z czasu mnie okrada
a tu ko?czy si? zabawa
detalicznie drobiazgowo
nie wiem czy to znaczy zdrowo
mo?e jestem zbyt ciekawy
patrz?c w ?rodek ka?dej sprawy

Idealnie doskonale
jak zawodowy balet
gdzie nawet najmniejszy palec
wprawia w zachwyt ca?? sal?

Pewnie mog?em to inaczej
zrobi? szybciej bez przesady
now? drog? jednak czasem
lubi? wybra? dla odmiany
detalicznie drobiazgowo
wiem ?e czasem znaczy zdrowo
cho? to z czasu mnie okrada
tu zaczyna si? zabawa

Idealnie doskonale
jak zawodowy balet
gdzie nawet najmniejszy palec
wprawia w zachwyt ca?? sal?





Dwoje ludzi, kiedy? bliskich 

to co dawniej by?o rajem
teraz nazywaj? piek?em
obwiniaj?c si? nawzajem

Dwie rodziny obok siebie
kiedy? nas?czone zgod?
czyj? kto urazi? dum?
dzisiaj zgodzi? si? nie mog?

Dwa t?umy, kiedy? jeden
z jednej strony barykady
dzi? osobno po dwóch ludzi
chcia?o dobra? si? do w?adzy

Dwa narody jedn? ziemi?
wspólnych przodów i korzenie
swoich bogów maj? za nic
w imi? racji, rz?dz i granic

[refren]
Tylko najwi?ksi potrafi? wyrzec si? zemsty
Tylko najwi?ksi potrafi? wyrzec si?
Potrafi? wyrzec si?
Tylko najwi?ksi
Potrafi? wyrzec si?
Tylko najwi?ksi

To mo?esz by? w?a?nie ty
mo?e ty b?dziesz musia? wybra?
czy si?gn?? po czar z?y
czy g??boki spokój wygra?

To mo?esz by? w?a?nie ty
i pierwszy zatrzyma? to
co krew burzy i podpowiada
nigdy dobro lecz z?o

To mog? by? w?a?nie ja
a gdy to ju? dotrze do mnie
niech moja czujno?? trwa
bym post?powa? przytomnie

To mog? by? w?a?nie ja
gdy przyjdzie czas surowej lekcji
czy b?dzie we mnie do?? si?y
bym nie mówi? g?osem bestii

[refren x2]