Czas ucieka coraz pr?dzej
Czas dogania nas
Czasu dajcie wi?cej
Czasie daj nam szans
Chcemy wreszcie stan??
Z tob? twarz? w twarz
I zobaczy? w tobie Boga
Czas goni nas, goni nas,
Goni nas, goni nas ca?y czas
Ca?y czas goni nas, goni nas,
Goni nas, dogoni, zgubi nas
Nie ma, nie ma nieba
Nie ma dla nas szans
Nie ma ?alu i lito?ci
Pod?y czas goni nas
Coraz pr?dzej, coraz pr?dzej,
Czasie pozwól ?y?
Prosz? wolniej, czasie wolniej
Prosz? wolniej!
O jak dobrze jest przez chwil?
Wolno nam teraz, czas na relaks
Czas goni nas, goni nas,
Goni nas, goni nas ca?y czas
Ca?y czas goni nas, goni nas,
Goni nas, dogoni, zgubi nas
Cholera
Ca?uj? w dup? kultur? masow?
Awangarda poetycka poruszy?a moj? g?ow?
Wi?c siedz?, owijam w?asny stolec w papier
Palcem wskazuj?cym za uchem si? drapi?
Palcem serdecznym d?ubi? sobie w nosie
Czasem co? wynajd?, czasem co? wynios?
Potem turlam to sobie w kó?ko po blacie
Poka?? to mamie, poka?? to tacie
Pytam si? co robi?, gdy turlanie zbrzydnie
A tata do mnie na to - zjadaj bo wystygnie
Teraz przysz?a pora na fakt autentyczny
W naszej s?u?bie zdrowia panuje stan krytyczny
Kiedy by?em w szpitalu, piel?gniarki z pragnienia
Wysysa?y swym pacjentom zapasy nasienia
Laborantki gdy wiedz?, ?e nikt si? nie zbli?y
Popijaj? sobie cicho mocz do analizy
Troch? ka?u zje?? na niestrawno?? nie zaszkodzi
Zdrowe cia?o, zdrowy duch - zdrowe te? odchody
Ko?cz? t? opowie??, czas up?ywa poma?u
Bo jak d?ugo mo?na siedzie? kontempluj?c zwa?y ka?u