Czy to ju??
Czy to ju?, czy to teraz?
Czy w ten sposób?
Czy w ten sposób si? umiera?
Jak oswoi??
Jak oswoi? dzie? ostatni?
Ile lat?
Ile pozosta?o latni?
Czy to ju??
Czy to ju?, czy to teraz?
Równy biedak
Równy biedak milionera
Równy m??
Równy m?? kawalerowi
Równy wróg
Równy wróg przyjacielowi
[refren]
Mia?em nadziej?, ?e si? nie starzej?
Nic si? nie zmienia, prócz otoczenia
Mog?em biega? pr?dzej, mog?em zrobi? wi?cej
Mog?em by? liderem, brak?o mi niewiele
Czy to ju??
Czy to ju?, czy to teraz?
Ju? za pó?no
Ju? za pó?no, by wybiera?
Ile czasu?
Ile czasu pozosta?o?
Czy to du?o?
Czy to du?o, czy za ma?o?
Czy to ju??
Czy to ju?, czy to teraz?
Co zostaje?
Co zostaje, co zabierasz?
Czy rozumiesz?
Czy rozumiesz swoje ?ycie?
Czy to wa?ne?
Czy to wa?ne jest odkrycie?
[refren]
Mog?em i?? do przodu
Ojcem by? narodu
Mog?em by? blondynem
Mog?em mie? rodzin?
Mog?em si? mocniej trzyma?
Mog?em zmieni? klimat
Mog?em dba? o siebie
Mog?em ?y? jak w niebie
Ca?uj? w dup? kultur? masow?
Awangarda poetycka poruszy?a moj? g?ow?
Wi?c siedz?, owijam w?asny stolec w papier
Palcem wskazuj?cym za uchem si? drapi?
Palcem serdecznym d?ubi? sobie w nosie
Czasem co? wynajd?, czasem co? wynios?
Potem turlam to sobie w kó?ko po blacie
Poka?? to mamie, poka?? to tacie
Pytam si? co robi?, gdy turlanie zbrzydnie
A tata do mnie na to - zjadaj bo wystygnie
Teraz przysz?a pora na fakt autentyczny
W naszej s?u?bie zdrowia panuje stan krytyczny
Kiedy by?em w szpitalu, piel?gniarki z pragnienia
Wysysa?y swym pacjentom zapasy nasienia
Laborantki gdy wiedz?, ?e nikt si? nie zbli?y
Popijaj? sobie cicho mocz do analizy
Troch? ka?u zje?? na niestrawno?? nie zaszkodzi
Zdrowe cia?o, zdrowy duch - zdrowe te? odchody
Ko?cz? t? opowie??, czas up?ywa poma?u
Bo jak d?ugo mo?na siedzie? kontempluj?c zwa?y ka?u
Gdy interes masz do pos?a
nie potraktuj go jak os?a
tego z bajki, w której z g?odu
odszed? osio? ju? za m?odu
osio?kowi w ??oby dano
w jednym owies, w drugim siano
po?ród ??obów z których jada
z niezdecydowania pada
ref:
Pos?y os?y senatory
a na torach t?ok by? spory
pobrudzi?y se kopyta
stoj?c w t?oku do koryta
Jak ten osio?, tak i pose?
mo?e d?ugo kr?ci? nosem
chyba ?eby w jednym z koryt
pose? ujrza? spraw koloryt
gdy zrozumie czym to pachnie
pose? mo?e wybra? trafnie
gdy koryto ?adnie przybra?
pose? mo?e dobrze wybra?
ref: pos?y os?y senatory...
chocia? nosi garnitury
pose? kn?brny jest z natury
pose? wierzy w s?uszno?? sprawy
gdy za??cznik jest ciekawy
wi?c pami?taj aby zgodnie ?y? z pos?ami
trzeba gdzie? mi?dzy wierszami
zawrze? swojej sprawy sedno
wszak im nie jest wszystko jedno
ref: pos?y os?y senatory...