A droga d?uga jest

Nie wiadomo czy ma kres
A droga kr?ta jest
Co dalej za zakr?tem jest
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami le?y szk?o
Sz?o by si? d?ugo
Gdyby nie to szk?o to by si? sz?o
To by si? sz?o, to by si? sz?o
Gdyby nie to szk?o

Ref.
Cho? droga jest bez ko?ca
Pozornie bez znaczenia
Mniemam, ?e mam powody
By drogi swej nie zmienia?
Nie zmienia?, nie zmienia?
Nie zmienia?


Trac? smak, trac? w?ch, trac? s?uch, trac? wzrok, gubi? krok 

Blednie duch, staje ruch, padam z nóg, gdybym móg?, gdybym móg? [x2]

A zza rozstai, kolejne rozstaje
Ju? t?dy przechodzi?em [x2]

Widz? znak, ale? tak, ale? sk?d, to by? b??d, to by? b??d
Jedno wiem, tu jestem, tu jest ?wiat, tyle lat, tyle lat [x2]

A zza rozstai, kolejne rozstaje
Ju? t?dy przechodzi?em [x2]

I niezmiennie wci?? si? zmienia
Stare szuka zapomnienia
Nowe znów wychodzi z cienia
I niezmiennie wci?? si? zmienia

Jeden cz?owiek to jeden sens
Jeden sens to jeden cud
Jeden cud to jeden wers
Jeden wers to par? nut [x3]

A zza rozstai, kolejne rozstaje
Ju? t?dy przechodzi?em, albo mi si? zdaje...