A droga d?uga jest

Nie wiadomo czy ma kres
A droga kr?ta jest
Co dalej za zakr?tem jest
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami le?y szk?o
Sz?o by si? d?ugo
Gdyby nie to szk?o to by si? sz?o
To by si? sz?o, to by si? sz?o
Gdyby nie to szk?o

Ref.
Cho? droga jest bez ko?ca
Pozornie bez znaczenia
Mniemam, ?e mam powody
By drogi swej nie zmienia?
Nie zmienia?, nie zmienia?
Nie zmienia?


Powietrzem natchnione ko?ci 

Ruszaj? piórami w pogórzu
Jak lekko na wysoko?ci
W niebieskim ?lizga? si? kurzu

?wirem jak ig?? zak?ut?
Wdzioba? si? w ob?ok puszy?cie
O cienka wysoka nuto
Chwiej?ca si? w amety?cie

Kropeczko w niebie ciekn?ca
?mig?ym, powiewnym zygzakiem
A? oczy bol? od s?o?ca
Jak?e to mo?na by? ptakiem

Jak ?ywi? si?, naje?? w chmurach
I popi? wiatru posok?
Jak mo?na na ma?ych piórach
Lata? tak bardzo wysoko