A droga d?uga jest

Nie wiadomo czy ma kres
A droga kr?ta jest
Co dalej za zakr?tem jest
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami le?y szk?o
Sz?o by si? d?ugo
Gdyby nie to szk?o to by si? sz?o
To by si? sz?o, to by si? sz?o
Gdyby nie to szk?o

Ref.
Cho? droga jest bez ko?ca
Pozornie bez znaczenia
Mniemam, ?e mam powody
By drogi swej nie zmienia?
Nie zmienia?, nie zmienia?
Nie zmienia?


Kiedy le?? i mam lenia 

Nie zdob?d? wykszta?cenia
Oczy bol? od czytania
Nogi bol? od chodzenia
Kiedy le?? i mam kacyk
Nie zdob?d? sta?ej pracy
Sta?a praca mnie przekracza
A ja le?? i mam kaca
Kiedy le?? i mam w nosie
Co si? b?d? martwi? co si?
Mog? w filmie zagra? Zosi?
Lub o azyl gdzie? poprosz?
Kiedy le?? jestem klawy
Mam ochot? do zabawy
Le?? p?asko i pocieram
Kciukiem lewym o kciuk prawy

Znowu zbiera si? na burz?
A ja le?? sobie luzem
Kto? si? znów nabawi? chrypki
A ja le?? jestem sypki
Kto? dzi? znowu
Nie mia? szcz??cia
A ja le?? sobie w cz??ciach
Kto? w ciemno?ci zdoby? guza
A ja le?? i mam luza