A droga d?uga jest
Nie wiadomo czy ma kres
A droga kr?ta jest
Co dalej za zakr?tem jest
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami le?y szk?o
Sz?o by si? d?ugo
Gdyby nie to szk?o to by si? sz?o
To by si? sz?o, to by si? sz?o
Gdyby nie to szk?o
Ref.
Cho? droga jest bez ko?ca
Pozornie bez znaczenia
Mniemam, ?e mam powody
By drogi swej nie zmienia?
Nie zmienia?, nie zmienia?
Nie zmienia?
Oni mówi? mi wci??
oni mówi? mi
?ebym ubezpieczy?
kolej rzeczy
oni byli tu ju?
jutro wróc? znów
b?d? proponowa?
by zadecydowa?
oni wiedz? ju? gdzie
zwyk?em chowa? si?
dzwoni? godzinami
telefonami
tylko mówi? mi ty
ubezpiecz swoje sny
na wszelki wypadek
na rzadki przypadek
twoje ?ycie warte jest
popatrz mamy gest
zaufania kredyt
w razie potrzeby
teraz podpisz potem p?a?
kulawa wasza ma?
jak my?le? rozumnie
gdy s? u mnie