Takie w?a?nie s? kszta?ty, my?li których nikt nie wymy?li. 

Nie zaprzeczy im nikt bo nikt ich nie zna
nie dowierzam im sam.
Ulatuj? gdzie?, gdzie czasem mieszkam,
dok?d czasem posy?am marzenie.
Wróc? po kolana we ?zach, po szyj? w u?miechach, strumieniem p?yn? na ziemi?.

Ref:
Esy, floresy, fantasmagorie niewiele tu po mnie, niewiele tu po mnie
Esy, floresy, fantasmagorie niewiele tu po mnie, niewiele tu po mnie, po mnie, po mnie.

[Takie w?a?nie s?]
Takie w?a?nie s? zamy?lenia, chwile pragnienia, jasne horyzonty
na cienkiej linii losu, na pewno tak, na pewno jest to sposób.
Takie w?a?nie s? zamy?lenia, chwile pragnienia, jasne horyzonty
na cienkiej linii losu, na pewno tak.

Ref;
Esy, floresy, fantasmagorie niewiele tu po mnie, niewiele tu po mnie
Esy, floresy, fantasmagorie niewiele tu po mnie, niewiele tu po mnie, po mnie, po mnie.

Esy, floresy, fantasmagorie niewiele tu po mnie, niewiele tu po mnie
Esy, floresy, fantasmagorie niewiele tu po mnie, niewiele tu po mnie, po mnie, po mnie. /2x





A droga d?uga jest

Nie wiadomo czy ma kres
A droga kr?ta jest
Co dalej za zakr?tem jest
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami le?y szk?o
Sz?o by si? d?ugo
Gdyby nie to szk?o to by si? sz?o
To by si? sz?o, to by si? sz?o
Gdyby nie to szk?o

Ref.
Cho? droga jest bez ko?ca
Pozornie bez znaczenia
Mniemam, ?e mam powody
By drogi swej nie zmienia?
Nie zmienia?, nie zmienia?
Nie zmienia?