Ca?uj? w dup? kultur? masow? 

Awangarda poetycka poruszy?a moj? g?ow?
Wi?c siedz?, owijam w?asny stolec w papier
Palcem wskazuj?cym za uchem si? drapi?
Palcem serdecznym d?ubi? sobie w nosie
Czasem co? wynajd?, czasem co? wynios?
Potem turlam to sobie w kó?ko po blacie
Poka?? to mamie, poka?? to tacie
Pytam si? co robi?, gdy turlanie zbrzydnie
A tata do mnie na to - zjadaj bo wystygnie

Teraz przysz?a pora na fakt autentyczny
W naszej s?u?bie zdrowia panuje stan krytyczny
Kiedy by?em w szpitalu, piel?gniarki z pragnienia
Wysysa?y swym pacjentom zapasy nasienia
Laborantki gdy wiedz?, ?e nikt si? nie zbli?y
Popijaj? sobie cicho mocz do analizy
Troch? ka?u zje?? na niestrawno?? nie zaszkodzi
Zdrowe cia?o, zdrowy duch - zdrowe te? odchody
Ko?cz? t? opowie??, czas up?ywa poma?u
Bo jak d?ugo mo?na siedzie? kontempluj?c zwa?y ka?u


Jestem wolny 

wolny jeste? ty
mamy wolno??
i nie liczy si? ju? nic
i nie liczy si? ju? nic
i nie liczy si? ju? nic

Wolno nam i??
wolno nam by?
wolno nam widzie?
wolno nam ?y?
wolno nam w telewizji
robi? cia?em ró?ne cuda
mo?e uda si? co? wygra?
mo?e wygra? si? co? uda
a je?li nie
to nie jest ?le
bo na ulicy poznaj? mnie

Mamy woln? r?k?
ale ona nas uwiera
ci?gle trzeba decydowa?
ci?gle trzeba co? wybiera?
prawdziwe ?ycie czy kariera
prawdziwe ?ycie czy kariera

Wolno nam budowa?
ale ?atwiej jest wyburzy?
dobrze wiedz? o tym ci
co my?l? jak tu w?adzy u?y?
my?l? jak tu w?adzy u?y?
my?l? jak tu w?adzy u?y?

Wszyscy s? wolni
wolny jeste? ty
wi?c zbierzmy si? do kupy
i chod?my na zakupy
i chod?my na zakupy
i kupmy sobie co?

Jestem wolny
wolny jeste? ty
mamy wolno??
i nie liczy si? ju? nic
i nie liczy si? ju? nic
i nie liczy si? ju? nic