Kiedy bli?ej z tob? b?d? 

Nie rozmy?laj nad tym wcale
Bo nim zd??ysz my?l doko?czy?
Ja od ciebie b?d? dalej
Mi?dzy blisko a daleko
Zawsze mo?esz spotka? mnie

Blisko to nieca?kiem dobrze
A daleko ca?kiem ?le [x3]

[refren]
Kochankowie ponad si?y
Wyuczeni swoich ról
Kiedy bli?ej nam do siebie
Blisko?? dzieli nas na pó? [x2]

Swoj? wolno?? mam ze sob?
By nie zabra? mi jej nikt
Chc? by? blisko, lecz nie mog?
Dalej te? niedobrze mi
Cierpliwo?ci dla nas dwojga
Dla mnie co?, co mierzy czas

?ebym wreszcie opad? z si?
Przesta? w ko?o kr?ci? nas [x3]

[refren x2]


Trac? smak, trac? w?ch, trac? s?uch, trac? wzrok, gubi? krok 

Blednie duch, staje ruch, padam z nóg, gdybym móg?, gdybym móg? [x2]

A zza rozstai, kolejne rozstaje
Ju? t?dy przechodzi?em [x2]

Widz? znak, ale? tak, ale? sk?d, to by? b??d, to by? b??d
Jedno wiem, tu jestem, tu jest ?wiat, tyle lat, tyle lat [x2]

A zza rozstai, kolejne rozstaje
Ju? t?dy przechodzi?em [x2]

I niezmiennie wci?? si? zmienia
Stare szuka zapomnienia
Nowe znów wychodzi z cienia
I niezmiennie wci?? si? zmienia

Jeden cz?owiek to jeden sens
Jeden sens to jeden cud
Jeden cud to jeden wers
Jeden wers to par? nut [x3]

A zza rozstai, kolejne rozstaje
Ju? t?dy przechodzi?em, albo mi si? zdaje...