Kiedy bli?ej z tob? b?d? 

Nie rozmy?laj nad tym wcale
Bo nim zd??ysz my?l doko?czy?
Ja od ciebie b?d? dalej
Mi?dzy blisko a daleko
Zawsze mo?esz spotka? mnie

Blisko to nieca?kiem dobrze
A daleko ca?kiem ?le [x3]

[refren]
Kochankowie ponad si?y
Wyuczeni swoich ról
Kiedy bli?ej nam do siebie
Blisko?? dzieli nas na pó? [x2]

Swoj? wolno?? mam ze sob?
By nie zabra? mi jej nikt
Chc? by? blisko, lecz nie mog?
Dalej te? niedobrze mi
Cierpliwo?ci dla nas dwojga
Dla mnie co?, co mierzy czas

?ebym wreszcie opad? z si?
Przesta? w ko?o kr?ci? nas [x3]

[refren x2]


Nie boj? si? obietnic

Nie l?kam si? zazdro?ci
Nie dbam o nagrody
Kpi? z przyzwoito?ci

Lecz chocia? tak beztrosko
P?yn? moje dni
Przez jedn? ma?? spraw?
Cz?sto ocieram ?zy

Problem ca?y w tym
Nie mog? sob? by?
Bo dziewi?? ró?nych snów
Co noc przychodzi ?ni?

Dziewi?? naraz my?li
Dziewi?? marze? mam
Dziewi?? poca?unków
Od dziewi?ciu pi?knych dam

Lecz jedno tylko cia?o
Na dziewi?? rw?cych serc
Stanowczo to za ma?o
Wiec mog? chcie?

Mie? jeszcze jedno cia?o
Na dziewi?? rw?cych serc
To ci?gle jest za ma?o
Wiec mog? wi?cej chcie?