Kiedy bli?ej z tob? b?d? 

Nie rozmy?laj nad tym wcale
Bo nim zd??ysz my?l doko?czy?
Ja od ciebie b?d? dalej
Mi?dzy blisko a daleko
Zawsze mo?esz spotka? mnie

Blisko to nieca?kiem dobrze
A daleko ca?kiem ?le [x3]

[refren]
Kochankowie ponad si?y
Wyuczeni swoich ról
Kiedy bli?ej nam do siebie
Blisko?? dzieli nas na pó? [x2]

Swoj? wolno?? mam ze sob?
By nie zabra? mi jej nikt
Chc? by? blisko, lecz nie mog?
Dalej te? niedobrze mi
Cierpliwo?ci dla nas dwojga
Dla mnie co?, co mierzy czas

?ebym wreszcie opad? z si?
Przesta? w ko?o kr?ci? nas [x3]

[refren x2]


Rozwali?o mi piekarnik rozwali?o

co? zrobi?a ty rozwalaj?ca si?o
jak jest zbudowany ?wiat
sta? piekarnik tyle lat
z piekarnikiem teraz bez
nie powstrzymam si? od ?ez

rozwali?o mi piekarnik w moim domu
cho? nic z?ego nie uczyni?bym nikomu
nikt nie mówi? o mnie ?le
nikt nie denerwowa? si?
komu jestem winien co
?e spotka?o mnie to z?o

komu jestem winien co
?e spotka?o mnie to z?o