Zapisz swoję ulubione zestawienie

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz do wybranych tekstów:




Kiedy bli?ej z tob? b?d? 

Nie rozmy?laj nad tym wcale
Bo nim zd??ysz my?l doko?czy?
Ja od ciebie b?d? dalej
Mi?dzy blisko a daleko
Zawsze mo?esz spotka? mnie

Blisko to nieca?kiem dobrze
A daleko ca?kiem ?le [x3]

[refren]
Kochankowie ponad si?y
Wyuczeni swoich ról
Kiedy bli?ej nam do siebie
Blisko?? dzieli nas na pó? [x2]

Swoj? wolno?? mam ze sob?
By nie zabra? mi jej nikt
Chc? by? blisko, lecz nie mog?
Dalej te? niedobrze mi
Cierpliwo?ci dla nas dwojga
Dla mnie co?, co mierzy czas

?ebym wreszcie opad? z si?
Przesta? w ko?o kr?ci? nas [x3]

[refren x2]


Je?li s? razem, to tylko na zdj?ciach 

Tak dobrze si? bawi?, na wa?nych przyj?ciach
Na galach, na balach, na sp?dach, na tr?dach
Wszyscy celuj?, by by? w pierwszych rz?dach
Po którym? sp?dzie osi?ga si? wpraw?
Jak dobrze udawa?, ?e ?wietnie si? bawi?
Jak trafi? miejsce w pobli?u kamer
Jaki jest modny dzi? bukiet manier

[refren]
Sama ?mietanka, pe?na kultura
Najbli?ej kamer, najbli?ej króla [x2]

Zza u?miechni?tych, na wszelkich sp?dach
Spogl?da wielka, g??boka n?dza
Wie ona o tym, ze oto po tym
Jak zgasn? ?wiat?a, kto? rzuci b?otem
?e znikn? w tej chwili, u?miechy, u?ciski
?e obcy b?dzie, ten, co by? bliski
Kurtyna spada, n?dza zostanie
Wszystkie u?ciski zosta?y sprzedane

[refren x6]


Gdy znów do murów klajstrem ?wie?ym 

przylepia? zaczn? obwieszczenia,
gdy "do ludno?ci", "do ?o?nierzy"
na alarm czarny druk uderzy
i byle drab, i byle szczeniak
w odwieczne k?amstwo ich uwierzy,
?e trzeba i?? i z armat wali?,
mordowa?, grabi?, tru? i pali?;
gdy zaczn? na tysi?czn? mod??
ojczyzn? szarpa? deklinacj?
i ?udzi? kolorowym god?em,
i judzi? "historyczn? racj?"
o pi?dzi, chwale i rubie?y,
o ojcach, dziadach i sztandarach,
o bohaterach i ofiarach;
gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
pob?ogos?awi? twój karabin,
bo mu sam Pan Bóg szepn?? z nieba,
?e za ojczyzn? - bi? si? trzeba;
kiedy roz?cierwi si?, rozchami
wrzask liter z pierwszych stron dzienników,
a stado dzikich bab - kwiatami
obrzuca? zacznie "?o?nierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
mój bli?ni z tej czy innej ziemi!
wiedz, ?e na trwog? bij? w dzwony
króle z panami brzuchatemi;
wiedz, ?e to bujda, granda zwyk?a,
gdy ci wo?aj?: "Bro? na rami?!",
?e im gdzie? nafta z ziemi sik?a
i obrodzi?a dolarami;
?e im co? w bankach nie sztymuje,
?e gdzie? zw?szyli kasy pe?ne
lub upatrzy?y t?uste szuje
c?o jakie? grubsze na bawe?n?.
R?nij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawo?aj, broni?c swej krwawicy:
"Buja? - to my, panowie szlachta!"