Kiedy bli?ej z tob? b?d? 

Nie rozmy?laj nad tym wcale
Bo nim zd??ysz my?l doko?czy?
Ja od ciebie b?d? dalej
Mi?dzy blisko a daleko
Zawsze mo?esz spotka? mnie

Blisko to nieca?kiem dobrze
A daleko ca?kiem ?le [x3]

[refren]
Kochankowie ponad si?y
Wyuczeni swoich ról
Kiedy bli?ej nam do siebie
Blisko?? dzieli nas na pó? [x2]

Swoj? wolno?? mam ze sob?
By nie zabra? mi jej nikt
Chc? by? blisko, lecz nie mog?
Dalej te? niedobrze mi
Cierpliwo?ci dla nas dwojga
Dla mnie co?, co mierzy czas

?ebym wreszcie opad? z si?
Przesta? w ko?o kr?ci? nas [x3]

[refren x2]


Dwoje ludzi, kiedy? bliskich 

to co dawniej by?o rajem
teraz nazywaj? piek?em
obwiniaj?c si? nawzajem

Dwie rodziny obok siebie
kiedy? nas?czone zgod?
czyj? kto urazi? dum?
dzisiaj zgodzi? si? nie mog?

Dwa t?umy, kiedy? jeden
z jednej strony barykady
dzi? osobno po dwóch ludzi
chcia?o dobra? si? do w?adzy

Dwa narody jedn? ziemi?
wspólnych przodów i korzenie
swoich bogów maj? za nic
w imi? racji, rz?dz i granic

[refren]
Tylko najwi?ksi potrafi? wyrzec si? zemsty
Tylko najwi?ksi potrafi? wyrzec si?
Potrafi? wyrzec si?
Tylko najwi?ksi
Potrafi? wyrzec si?
Tylko najwi?ksi

To mo?esz by? w?a?nie ty
mo?e ty b?dziesz musia? wybra?
czy si?gn?? po czar z?y
czy g??boki spokój wygra?

To mo?esz by? w?a?nie ty
i pierwszy zatrzyma? to
co krew burzy i podpowiada
nigdy dobro lecz z?o

To mog? by? w?a?nie ja
a gdy to ju? dotrze do mnie
niech moja czujno?? trwa
bym post?powa? przytomnie

To mog? by? w?a?nie ja
gdy przyjdzie czas surowej lekcji
czy b?dzie we mnie do?? si?y
bym nie mówi? g?osem bestii

[refren x2]