Wyruszam w drog?, dalek? drog? 

Trwa? niby bezpiecznie ju? d?u?ej nie mog?
Chc? odkry? to, co zakryte przede mn?
Chce szuka? tego, cho? mo?e nadaremn?
Chc? pozna? prawd? o sobie samym
Kim jestem, co robi? tutaj mi?dzy wami
Zostawiam wszystko, co wspominam najmilej
Bo cho? wa?ne by?o, to tylko na chwil?

Porzucam to, co by?o najciekawsze
Bo cieszy?o mnie, jednak nigdy na zawsze [x2]

[refren]
Kiedy wróc? tu
Je?li wróc? kiedy?
Je?li znajd? to
Po co szed?em wtedy

Je?li zapytacie
To odpowiem wam
?yj?, kocham, ufam
I prawd? ju? znam [x2]

Udaj? si? sam na najwy?szy szczyt
Gdzie nie ma pó?prawd i nie przetrwa nikt
Gdzie wszystko wida? od góry w dó?
Gdzie ujrz? ca?o??, a nie prawdy pó?
Sp?dz? w ogromnym lesie d?ugie tygodnie
Zapomn? to, co proste i wygodne
Gdy wszystkie demony podejd? blisko
Gdy cisza i ciemno?? przero?nie wszystko

Wtedy pójd? dalej, je?li starczy mnie
Tak trudno jest zbudzi? si? po d?ugim ?nie [x2]

[refren]


Oni mówi? mi wci?? 

oni mówi? mi
?ebym ubezpieczy?
kolej rzeczy

oni byli tu ju?
jutro wróc? znów
b?d? proponowa?
by zadecydowa?

oni wiedz? ju? gdzie
zwyk?em chowa? si?
dzwoni? godzinami
telefonami

tylko mówi? mi ty
ubezpiecz swoje sny
na wszelki wypadek
na rzadki przypadek

twoje ?ycie warte jest
popatrz mamy gest
zaufania kredyt
w razie potrzeby

teraz podpisz potem p?a?
kulawa wasza ma?
jak my?le? rozumnie
gdy s? u mnie