Wyruszam w drog?, dalek? drog? 

Trwa? niby bezpiecznie ju? d?u?ej nie mog?
Chc? odkry? to, co zakryte przede mn?
Chce szuka? tego, cho? mo?e nadaremn?
Chc? pozna? prawd? o sobie samym
Kim jestem, co robi? tutaj mi?dzy wami
Zostawiam wszystko, co wspominam najmilej
Bo cho? wa?ne by?o, to tylko na chwil?

Porzucam to, co by?o najciekawsze
Bo cieszy?o mnie, jednak nigdy na zawsze [x2]

[refren]
Kiedy wróc? tu
Je?li wróc? kiedy?
Je?li znajd? to
Po co szed?em wtedy

Je?li zapytacie
To odpowiem wam
?yj?, kocham, ufam
I prawd? ju? znam [x2]

Udaj? si? sam na najwy?szy szczyt
Gdzie nie ma pó?prawd i nie przetrwa nikt
Gdzie wszystko wida? od góry w dó?
Gdzie ujrz? ca?o??, a nie prawdy pó?
Sp?dz? w ogromnym lesie d?ugie tygodnie
Zapomn? to, co proste i wygodne
Gdy wszystkie demony podejd? blisko
Gdy cisza i ciemno?? przero?nie wszystko

Wtedy pójd? dalej, je?li starczy mnie
Tak trudno jest zbudzi? si? po d?ugim ?nie [x2]

[refren]


1. 

by?a w mie?cie dziewczyna
nie?mia?a a? trudno wierzy?
w domu wychowywana
surowo tak jak nale?y
sprz?ta?a po sobie wszystko
my?a talerze od razu
nie mia?a w mie?cie dziewczyna
ch?opaka ani razu

ref:
kiedy spotyka go
serce i brzuszek p?onie
chocia? bardzo by chcia?a
nie wida? tego po niej

2.
urod? nies?ychan?
talent mia?a i wdzi?k
lecz w mie?cie ka?dy ch?opak
budzi? w dziewczynie l?k
kiedy wysz?a na spacer
do sklepu lub do ko?cio?a
ch?opaki za ni? patrzeli
tak jakby by?a go?a

ref: kiedy spotyka go...

3.
raz obok zamieszka? student
przystojny, w?osy mia? rude
przyjaciela z dzieci?stwa
rozpozna?a w nim z trudem
czemu gdzie? nie uciek?a
kiedy on j? zawo?a?
bo si? nie patrzy? na ni?
jak ch?opcy gdy sz?a do ko?cio?a

ref: kiedy spotyka go...