Wyruszam w drog?, dalek? drog?
Trwa? niby bezpiecznie ju? d?u?ej nie mog?
Chc? odkry? to, co zakryte przede mn?
Chce szuka? tego, cho? mo?e nadaremn?
Chc? pozna? prawd? o sobie samym
Kim jestem, co robi? tutaj mi?dzy wami
Zostawiam wszystko, co wspominam najmilej
Bo cho? wa?ne by?o, to tylko na chwil?
Porzucam to, co by?o najciekawsze
Bo cieszy?o mnie, jednak nigdy na zawsze [x2]
[refren]
Kiedy wróc? tu
Je?li wróc? kiedy?
Je?li znajd? to
Po co szed?em wtedy
Je?li zapytacie
To odpowiem wam
?yj?, kocham, ufam
I prawd? ju? znam [x2]
Udaj? si? sam na najwy?szy szczyt
Gdzie nie ma pó?prawd i nie przetrwa nikt
Gdzie wszystko wida? od góry w dó?
Gdzie ujrz? ca?o??, a nie prawdy pó?
Sp?dz? w ogromnym lesie d?ugie tygodnie
Zapomn? to, co proste i wygodne
Gdy wszystkie demony podejd? blisko
Gdy cisza i ciemno?? przero?nie wszystko
Wtedy pójd? dalej, je?li starczy mnie
Tak trudno jest zbudzi? si? po d?ugim ?nie [x2]
[refren]
Czasami sobie roj?
?e mo?e to my dwoje
?e nic ju? poza nami
A my nie znamy granic
Lecz musz? roi? szybko
Kto wie, czy wnet to wszystko
Pr?dzej, czy pó?niej, zaraz
Nie runie prosto na nas
Ref.
Bo noc? wielka ?y?ka
Bliznami z bliska b?yska
Nie wstan? bo si? boj?
Boj? si? o nas dwoje
Czasami sobie roj?
?e mo?e to my dwoje
?e nic ju? poza nami
A my nie znamy granic
Im d?u?ej o tym my?l?
Tym bardziej nienawistnie
?y?eczka mnie nachodzi
Bynajmniej, nie by s?odzi?
Bo noc? wielka ?y?ka
Bliznami z bliska b?yska
Nie wstan? bo si? boj?
Boj? si? o nas dwoje
Demo demokracji
Demo uczciwo?ci
Demo demononopolizacji
Demo mi?o?ci
Demo robienia z?ego
Demo ?redniej krajowej
Demo czasu wolnego
Demo kultury masowej
Demo aktywno?ci
Demo prokuratury
Demo oryginalno?ci
Demo emerytury
Demo Ameryki
Demo nie dawania
Demo samokrytyki
Demo nie brania
Demo mnie samego
?atwem tworz?cego
Demo mnie samego [x4]
Demo ruszenia g?owa
Demo szlachetnych postaw
Demo pracy nad sob?
Demo autostrad
Demo kibicowania
Demo winy i kary
Demo wychowania
Demo wiary
[refren]