Kiedy z serca p?yn? s?owa
Uderzaj? z wielk? moc?
Kr??? blisko w?ród nas ot tak
Daj?c ch?tnym szczere z?oto
I dlatego lubi? mówi? z Tob?
I dlatego lubi? mówi? z Tob?
Ka?dy my?li to co my?li
My?li sobie moja g?owa
Mo?e w ko?cu mi si? uda
Wypowiedzie? proste s?owa
I dlatego lubi? mówi? z Tob?
I dlatego lubi? mówi? z Tob?
Kapita? rz?dzi nigdy nie b??dzi
kapita? najkrótsz? drog? zna
?eby najszybciej oby naj?atwiej
przela? na konto dolara
dolar nie s?ucha pustego brzucha
nie b?dzie s?ucha? ?cinanych drzew
kiedy na koncie jest posucha
sprzedaje bro? a kupuje krew
?eby najszybciej oby naj?atwiej
przela? na konto dolara 4x
Mijaj?c kolejne drzwi
Nie my?la?e?
O tym co robisz
Oczy powoli przyzwyczja?y
Si? do mroku
Do ko?ca nie by?e? pewny
Kto i dlaczego
Ci? tu przywiód?
Nogi prowadzi?y ci? tam
Gdzie ?aden dzwi?k
Nie zak?óca? spokoju
Gdzie wybrany le?a?
Pogr??ony we ?nie
Nie przeczuwaj?c
Zbli?aj?cego si? ko?ca
Drzwi otworzy?y si? cicho
Twoje kroki t?umi?
Mi?kki dywan
Stan??e? przed ?ó?kiem
U?miechni?ty, dumny
Pewny swojej mocy
Któr? zamierzasz obdarzy?
?pi?cego
R?ka unios?a si?
B?ysn??a stal
Nocna lampka wstrzyma?a
Oddech
Dzwon ciszy bi?
Na alarm