Prawnik syn prawnika, lekarz wnuk lekarza 

a jak to si? dzieje ?e tak cz?sto si? zdarza
by jako wa?ny powód do swojej dumy
nie tylko cia?a ale i ca?e rozumy
dziedziczy? po rodzicach z gotowym przepisem
ojciec by? so?tys to ja te? b?d? so?tysem
scena po scenie scena po scenie scena po scenie

ref.
Scena po scenie nasze ?ycie jest jak spektakl
cho? nam aktorom by? to mo?e troch? nie w smak
i tak jak martwe kuk?y bez najmniejszej woli swojej
robimy cz?sto to co niesie nam spektaklu kolej

Ojciec i matka nie tylko na naszej twarzy
ale i w umys?ach ciasnych si? gospodarzy
kto to zauwa?y ten jest wygrany
cho? na pewno poczuje jakie nosi rany
to teraz je goi? i cokolwiek zmieni? mo?e
albo powiedzie? mog?o by? gorzej
scena po scenie scena po scenie scena po scenie

ref.
Scena po scenie nasze ?ycie jest jak spektakl
cho? nam aktorom by? to mo?e troch? nie w smak
i tak jak martwe kuk?y bez najmniejszej woli swojej
robimy cz?sto to co niesie nam spektaklu kolej





Bia?a noc, a po niej 

Pod powiekami piasek
I zm?czone usta
Nowy dzie? po?egna? chc?
Lecz w tej mgle, ten kolor
Ten kszta?t na te wode
Zabrania nam zmru?y? oczy
Zabrania pójsc do kraju snów
Czerwony kwiat, okr?g?y kwiat
Ka?e ?piewa?, ta?czy? nam
Czerwony kwiat, okr?g?y kwiat
Ka?e ?piewa?, ta?czyc nam

Wi?c ?piewam i ta?cze
I jem pomara?cze
?piewam i ta?cze
I jem pomara?cze, jem pomara?cze

Czerwony kwiat, okregly kwiat
Ka?e spiewac, ta?czy? nam
Czerwony kwiat, okregly kwiat
Ka?e spiewac, ta?czy? nam

Wiec spiewam i tancze
I jem pomarancze
Spiewam i tancze
I jem pomarancze
Spiewam i tancze
I jem pomarancze, jem pomarancze

Wiec spiewam i tancze
I jem pomarancze
Spiewam i tancze
I jem pomarancze
Spiewam i tancze
I jem pomarancze, jem pomarancze