Prawnik syn prawnika, lekarz wnuk lekarza 

a jak to si? dzieje ?e tak cz?sto si? zdarza
by jako wa?ny powód do swojej dumy
nie tylko cia?a ale i ca?e rozumy
dziedziczy? po rodzicach z gotowym przepisem
ojciec by? so?tys to ja te? b?d? so?tysem
scena po scenie scena po scenie scena po scenie

ref.
Scena po scenie nasze ?ycie jest jak spektakl
cho? nam aktorom by? to mo?e troch? nie w smak
i tak jak martwe kuk?y bez najmniejszej woli swojej
robimy cz?sto to co niesie nam spektaklu kolej

Ojciec i matka nie tylko na naszej twarzy
ale i w umys?ach ciasnych si? gospodarzy
kto to zauwa?y ten jest wygrany
cho? na pewno poczuje jakie nosi rany
to teraz je goi? i cokolwiek zmieni? mo?e
albo powiedzie? mog?o by? gorzej
scena po scenie scena po scenie scena po scenie

ref.
Scena po scenie nasze ?ycie jest jak spektakl
cho? nam aktorom by? to mo?e troch? nie w smak
i tak jak martwe kuk?y bez najmniejszej woli swojej
robimy cz?sto to co niesie nam spektaklu kolej





Nie boj? si? obietnic

Nie l?kam si? zazdro?ci
Nie dbam o nagrody
Kpi? z przyzwoito?ci

Lecz chocia? tak beztrosko
P?yn? moje dni
Przez jedn? ma?? spraw?
Cz?sto ocieram ?zy

Problem ca?y w tym
Nie mog? sob? by?
Bo dziewi?? ró?nych snów
Co noc przychodzi ?ni?

Dziewi?? naraz my?li
Dziewi?? marze? mam
Dziewi?? poca?unków
Od dziewi?ciu pi?knych dam

Lecz jedno tylko cia?o
Na dziewi?? rw?cych serc
Stanowczo to za ma?o
Wiec mog? chcie?

Mie? jeszcze jedno cia?o
Na dziewi?? rw?cych serc
To ci?gle jest za ma?o
Wiec mog? wi?cej chcie?